Zagłębie Lubin zakończyło letni szał transferowy, wprowadzając do składu nowego napastnika – Filipa Szymczaka, który od 2026‑07‑10 podpisał pięcioletni kontrakt. Transfer, szacowany na około 250 tys. €, został ogłoszony po powrocie Polaka z belgijskiego Royal Charleroi SC, gdzie nie zdobył żadnej bramki w 21 meczach.

Kim jest Filip Szymczak?

Filip Szymczak rozpoczął karierę w Warcie Poznań, a w 2013 roku trafił do akademii Lecha Poznań. Debiut w pierwszej drużynie Kolejorza miał w lutym 2020 roku. Mimo kilku udanych występów, nigdy nie stał się stałym elementem składu, a w sezonie 2025/26 spędził cały czas w Belgii, nie trafiając do siatki. Dwie wypożyczenia do GKS‑u Katowice i liczne występy w młodzieżowych zespołach Lecha to jego dotychczasowy dorobek.

Dlaczego Zagłębie zdecydowało się na Szymczaka?

Klub potrzebował świeżej siły w ataku po odejściu kilku ofensywnych zawodników w lecie 2026. Szymczak, mimo braku goli w Belgii, ma doświadczenie w Ekstraklasie i wciąż ma 23 lata – to inwestycja w potencjał. Trener Tomasz Kaczmarek podkreślił, że młody napastnik wniesie dynamikę i będzie walczył o każdą piłkę w pole karne.

Jakie są warunki kontraktu?

Umowa obowiązuje do końca czerwca 2029 roku, co daje Zagłębiu trzy pełne sezony na rozwinięcie talentu. Wynagrodzenie nie zostało ujawnione, ale szacunkowy koszt transferu wynosi 250 tys. €, co jest rozsądną kwotą za gracza w jego wieku i z doświadczeniem w dwóch ligach.

Co dalej w oknie transferowym?

Zagłębie Lubin planuje dalsze wzmocnienia – wśród potencjalnych przyjazdów wymieniono m.in. Krisztiana Bari z MSK Żylina i Bartosza Białka, który obecnie jest bez klubu. Z drugiej strony, Marcel Reguła może opuścić zespół, kierując się do RC Strasbourg. Transfer Szymczaka to pierwszy z kilku ruchów, które mają przygotować drużynę do walki o miejsce w europejskich pucharach w sezonie 2026/27.